Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ice Queen. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ice Queen. Pokaż wszystkie posty

sobota, 25 sierpnia 2018

Od Ice Queen (Do Teptisa)

Dziś miałam bardzo zły humor. Lecz nie chciałam się przy kimś źle zachowywać. Co by o mnie pomyśleli, gdybym nagle zrobiła się taka wredna. Unikałam wszystkich.
*Następnego ranka*
 Wracałam z porannej kąpieli, czułam się tu lepiej niż wczoraj .Codziennie na kogoś wpadałam ale dzisiaj wpadłam na samca.
- Przepraszam.
Warknęłam z niechęcią i chciałam uniknąć kontaktu wzrokowego.Jednak coś mnie podkusiło.Spojrzałam w górę na samca. Jego zęby zalśniły we mgle a oczy hipnotyzowały. Wstałam szybko.
- Jak masz na imię ?-zapytał.
- Ice Queen.- powiedziałam dość szybko.
- Armor King.- mruknął.
Czułam się dziwnie bo się uśmiechnęłam.Samiec jednak dalej był naburmuszony, lekko się zjeżyłam.Bez słowa ominęłam go i na koniec jedynie kichnęłam, z powodu choroby właśnie miałam zły humor.
- O co ci...
- Nie przeszkadzaj sobie.-Powiedziałam z triumfem i poszłam dalej.
Spojrzałam się za samcem a potem poszłam do siebie.Nie miałam ochoty rozmawiać z nim. Nic o mnie nie wie więc lepiej niech się nie wypowiada. Usiadłam przy wejściu od jaskini i spojrzałam na widoki przede mną. Zdenerwowana i zmęczona zasnęłam. Wstałam około południa, mgła opadła a słońce świeciło jasno na niebie. Wyszłam z jaskini i pobiegłam na polowanie. Kiedy zjadłam na mój nos spadło pióro. Nie było to ptasie pióro. Spojrzałam w górę.  Nad lasem krążył samiec. Ryknęłam donośnie. Zdziwiony samiec wylądował obok mnie.
- To twoje pióro ?- Zapytałam podnosząc pióro z ziemi.Samiec kiwnął głową.
- Jak masz na imię ?
Zapytałam z uśmiechem. Nie chciałam się z nim kłócić tak jak to zrobiłam z tamtym. Po drzemce...jakoś mi się humor poprawił.
- Korr. A ty ?
- Ice Queen...
Pogadanka z samcem dobrze mi zrobiła, odeszłam z uśmiechem na pyszczku. Chciałam udać się do Cziki, jednak wiedząc że jej obowiązki są ważniejsze od takiej mnie, nawet nie udałam się w jej stronę.
- Hej!- krzyknęłam widząc jakąś panterę śnieżną.
Był to samiec, spojrzał na mnie jak na jakąś wariatkę...

(Teptis? Wiem, gniot niezły.)
  ✐ 312 słów
+10 SK

sobota, 2 września 2017

Ice Queen!


Imię: Ice Queen
Pseudonim: Ice, Queen, Śnieżka, Isis, 
Wiek: 3 lata
Płeć: Płeć piękna....samica...
Stopień: Początkująca
Gatunek: Lew
Głos: Honey
Stanowisko: Opiekunka młodych
Charakter: Ice to miła, zabawna i odważna samica. Uwielbia nowe znajomości, lecz nie z każdym chce się zaprzyjaźniać. Nie jest agresywna, raczej porywcza i stanowcza choć dla niektórych może zrobić wyjątek. Broni swego zdania zaciekle, czasem nawet gdy wie, że się  myli.Odpowiedzialna, poważna gdy trzeba. Zagorzała romantyczka, lubi gdy samiec się o nią stara, choć często udaje niedostępną. Gdy już kogoś pokocha lub polubi bez namysłu odda za niego życie. Młode- mógłby mieć ich z 1000 ale i tak dałaby radę. Ma wielką moc przekonywania, potrafi rozkręcić zabawę. A mimo swoich żywiołów jest ciepła jak i często niedostępna miłośnie. Zna wiele języków i szybko się ich uczy.
Żywioł: Lód, Miłość
Moce:

✧Lodowe piekło-potrafi zamrozić wszytko w promieniu kilku km.
✧Tworzy zamiecie śnieżne, ogromny grad oraz sprawia że opada śnieg.
✧Ostre sople lodowe-łączenie żywiołów....potrafi dzięki nim rozkochać osobę w pierwszej którą ujrzy jak i zabić.
✧Niczym Elsa z ,,Krainy Lodu'' tworzy postacie, zbroje, rzeczy i ogółem wszystko.
✧Odporność na mróz-nie tylko gdy zamienia się w lodową lwicę.

✧Potrafi zahipnotyzować w sobie każdego, po czym mu rozkazywać przez jakiś czas.
✧Przyciąga do siebie dwie osoby-miłosny łuk.
✧Jest w stanie rozkochać w sobie każdego samca-ale tego nie robi...
✧Panuje częściowo nad uczuciem miłości każdego stworzenia, zwierzęta ją kochają już bez jej mocy.
✧Ma piękny głos dzięki któremu ogłusza i wprawia w trans.

Partner: Szuka prawdziwej miłości.
Rodzina: Wychowywana przez ciotkę od strony matki-Sally.
Młode: Chciałaby!
Historia: Od młodej lwiczki wychowywana przez ciotkę która ciągle ją wykorzystywała. Powiecie że pewnie była córką Alf ale była zwykłą samicą porzuconą przez rodzinę. Była jak Kopciuszek, miała dwie przyrodnie siostry które się strasznie wywyższały. Ice była ich sługą, ale była piękna i każdy to widział. Miała tego dość, zamroziła dwie lwice w lodzie a Sally uciekła. Z uśmieszkiem na pyszczku odeszła z rodzinnych stron. Na całe szczęście trafiła gdzieś gdzie ktoś ją będzie doceniał, nie będzie więcej pomiotłem. Nie da się...nigdy więcej!
Właściciel:  icequeensierra@gmail.com
Szablon
Karou
Royalog